Przepis

Wrzesień…wszyscy na niego czekaliśmy, choć nie wiedzieliśmy co przyniesie. 

Oto jest! 1ego września cały Krakow stanął w deszczu, a dzieci ruszyły do szkoły. W tym moje, pobiegło do zerówki. Jak to się stało, nie wiem. Przecież co dopiero go tuliłam do snu, tak jak teraz tulę jego siostrę. Teraz jest już taki “duży”, że zasypia przy „opowieściach dziwnej treści” mojego męża 😉

Szkoła wygląda inaczej, wszyscy w maskach, na dzień dobry pomiar temperatury, ławki rozstawione w bezpiecznej odległości. To trudny czas dla dorosłych a co dopiero dla dzieci, których radość i spontaniczność nie pomaga w zachowaniu społecznego dystansu…tak się zastanawiam, jak pewnie większość z nas, jak długo potrwa ta pandemiczna rzeczywistość? Czy jeszcze będzie tak jak kiedyś? Mocno wierzę, że tak. 

Tymczasem przed nami weekend. Zamierzam jutro wybrać się na mój ulubiony targ. Odkąd Pola zaczęła jeść, robię zakupy dla czterech osób ☺️

Wczoraj będąc na spacerze, przygarnęłam dynię. Dynia jest o tyle trudna, że wymaga wyrazistych dodatków. Sama w sobie jest zwyczajnie mdła. Przygotowałam dla Ciebie owsiankę dyniową i jestem pewna, że to połączenie smaków przypadnie Ci do gustu.  

Przygotowanie: 

Będziesz potrzebowała puree z dyni, dlatego polecam Ci przekroić dynię na pół i upiec w temperaturze 180 stopni C, czas: ok. 50 minut. Pamiętaj, żeby położyć ją na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, skórką do dołu.

Mleko wlej do rondelka i zagotuj. Dodaj odmierzoną ilość puree i dokładnie wymieszaj. Dodaj płatki i gotuj na małym ogniu, cały czas mieszając. Dodaj przyprawy i siemię lniane, wymieszaj. Odstaw.

W rondelku rozgrzej masło, dodaj rodzynki i orzechy. Delikatnie zrumień i odstaw.

Owsiankę przełóż do miseczki, posyp rodzynkami i orzechami, polej syropem klonowym.

Smacznego!