Podróże…zazwyczaj spontaniczne, z paczką przyjaciół lub z ukochanym. Robisz co chcesz, jak chcesz i kiedy chcesz.
Kiedy jednak zostajesz Mamą okazuje się, że leżenie na leżaku nigdy nie było takie trudne. 🙂
Zanim jednak dotrzemy na leżak zwykle czeka nas podróż, kilkugodzinna. Jak sobie poradzić, żeby było „prawie bezstresowo”?
Mam na to kilka sposób. 😉
Uważam, że im wcześniej nasz maluch rozpocznie podróże, tym będzie mu łatwiej znosić długie dystanse. Mój synek pierwszy raz leciał samolotem,
kiedy skończył 5 miesięcy. Nie był to długi lot ponieważ trwał ok. 5 godzin. Dzieci w tym wieku przeważnie przesypiają sporą część dnia, więc jest szansa, że prześpi wszystko. 🙂

ZASADY PODRÓŻOWANIA Z DZIECKIEM:

1. Wiele osób twierdzi, że trzeba zabierać w podróż zmęczone dziecko ponieważ szybko uśnie. Ja uważam inaczej. Dziecko musi być idealnie wypoczęte i wyspane. Dlaczego? Otóż przemęczony maluch zwykle jest marudny, płaczliwy i rozdrażniony. Usypianie w samolocie zajmie Ci dwa razy więcej czasu, ponieważ ze zmęczenia nie będzie mogło zmrużyć oczu. Do tego zmęczymy siebie i resztę pasażerów.

2. Najważniejsze jest to, żeby niemowle, (które nie śpi) podczas startu oraz lądowania piło! Można karmić piersią, można podać mleko lub wodę z butelki. Zmiana ciśnień sprawia, że zatykają się uszka. Jest to całkowicie nieznane uczucie dla takiego maluszka, a nawet bolesne. Przełykanie płynu delikatnie powinno pomóc. 🙂 U starszych dzieci sprawa jest prostsza, wystarczy podać soczek lub wodę.

3. Zabierz ze sobą na pokład małe zabaweczki ( u mnie zawsze są to mini autka) i książeczki do czytania i kolorowania (jeśli lubi), których Twoje dziecko wcześniej nie widziało. Do tego 5 kredek i ulubione przekąski. 😉

4. Spacerowanie po pokładzie. Warto co jakiś czas rozprostować nogi, swoje i dziecka. Mało kto jest w stanie wysiedzieć kilka godzin w jednym miejscu.

5. Nawadniaj się i jedz. Mamo! Musisz mieć energię dla siebie i dziecka. Pij dużo, jedz zdrowo i koniecznie zabierz ze sobą na pokład torebkę melisy jeśli loty Cię stresują. Spokojna mama to spokojne dziecko. Zatroszcz się o siebie.

Podsumowując…
Wyspane dziecko to szczęśliwe dziecko! Zwykle zaraz po starcie samolotu, rozpoczyna się serwis. Stewardessy roznoszą posiłki i napoje. Ja zaraz po posiłku chwilę się bawię lub koloruję z synem a następnie go usypiam. Kiedy budzi się zrelaksowany, większą część podróży mamy z głowy.
Z rzeczy ważnych istotne jest to, że jeśli podróżujesz z niemowlakiem, przy zakupie biletu możesz sobie zarezerwować kołyskę. Twoje plecy Ci podziękują. 😉

* Mam nadzieję, że spodobał Ci się mój wpis. Jeśli tak proszę Cię, pozostaw jakiś znak.