Jesienne przesilenie tuż za rogiem…

Jesień zbliża się małymi kroczkami. To fakt i nie zatrzymamy lata, chociaż bardzo byśmy chcieli. 😉 Czas wyciągnąć z szafy cieplejsze ubrania ponieważ poranki i wieczory bywają już nieco chłodniejsze. 

Niestety często bywa tak, że w tym okresie łatwiej złapać infekcję. Dlatego tym bardziej powinnyśmy o siebie zadbać. Przygotowałam dla Ciebie kilka moich sprawdzonych porad, które pomogą Ci cieszyć się zdrowiem i pozytywną energią. 

Czas o siebie zadbać

  1. Śniadanie- jak wiesz jest to najważniejszy posiłek w ciągu dniu. Zjedzenie go pozwala uniknąć podjadania w ciągu dnia. Dodatkowo rozgrzewa i podkręca metabolizm. 
  2. Regularne posiłki w ciągu dnia. Kiedy na zewnątrz robi się zimniej i ciemniej, to oczywiste, że mamy ochotę na więcej jedzenia. Dlatego warto zaplanować sobie posiłki na cały dzień, po to aby nie zjadać przypadkowych bezwartościowych produktów. Możesz się śmiać, ale kiedyś (gdy jeszcze żyłam w świecie kebabów i m&m’s), postanowiłam zmienić nawyki żywieniowe dlatego chodziłam nawet do kina z pudełkiem wypchanym kapustą pekińską. Dla chcącego nic trudnego.
  3. Spacery- zadbaj o to, aby codziennie odbyć spacer na świeżym powietrzu. Przynajmniej 30 minut. Wzmocnisz odporność i zaczerpniesz nieco tlenu. 😉 Przy okazji zadbasz o lepszy sen.
  4. „Wszelkie choroby zaczynają się w jelitach”- Hipokrates. Taki mądry był to człowiek, że połączył fakty i okazało się, że to co kładziesz na talerz ma znaczenie. Zamień jedzenie na pożywienie. Będę to powtarzać w kółko bo zdarza się, że o tym zapominamy. Choć mam nadzieję, że Ty nie. 😀 Jeśli jednak z jakichś powodów tak, przypominam. Wyrzuć całą chemię i więcej nie kupuj. Chemia czyli przetworzona żywność naszpikowana dziadostwem. 
  5. Przyprawy- dodawaj do potraw coś więcej niż sól i pieprz. Szczególnie polecam moją ukochaną kurkumę, imbir, cynamon, goździki, chilli…
  6. Jedz kiszonki- to nieocenione dobro pełne witaminy C. Sfermentowana żywność wprowadza probiotyczne składniki do naszej diety. Suplementy możesz odstawić.
  7. Warzywa- zasada jest taka, że należy je zjadać w ilości 500 g/dziennie. Ile z tego zjadasz tak na prawdę? Zastanów się. Jeden liść sałaty do kanapki to stanowczo za mało. Postaraj się dorzucić coś do każdego posiłku. 
  8. Jedz zupy- najlepiej te długo gotowane na kościach. To buliony mocy z prawdziwego zdarzenia. Minerały, kolagen czy aminokwasy dają nam niezłe wsparcie dla układu pokarmowego. Dodatkowo wzmacniają włosy, paznokcie, stawy oraz kości. To co najważniejsze, do gotowania bulionów używaj ekologicznych produktów.
  9. Odstaw fajki, alkohol i inne substancje. O tym chyba nie trzeba przypominać. Jeśli palisz to sama wiesz jak się potem czujesz. Po alkoholu nie najlepiej się śpi, a sen jest nam niezbędny do pełnej regeneracji. Lepiej zapal świeczkę, a wieczorem wypij kakao na mleko roślinnym. 😉
  10. Jeśli czujesz, że kawa Ci nie służy, odstaw ją. Ja po kawie źle się czułam, źle sypiałam, towarzyszył mi ból żołądka. Pomimo, że mam teraz w ciąży niskie ciśnienie (90/50) to mam energię od rana do wieczora, a kawę zastępuję świeżo wyciskanym sokiem grapefruitowym. 

To moje zasady, które pozwalają mi cieszyć się zdrowiem i wysokim poziomem pozytywnej energii. Ja dodatkowo unikam glutenu, nabiału i cukru co widać w moich przepisach. 🙂 Spróbuj wprowadzić zmiany małymi kroczkami, chociaż na tydzień i zaobserwuj zmiany. Jestem pewna, że je zauważysz. Trzymam mocno kciuki. 

Jeśli podoba Ci się mój wpis, udostępnij go proszę. Z góry dziękuję. Ściskam! :-*