Wiosna na talerzu

Powoli zima zbliża się ku końcowi. Choć niektórzy twierdzą, że właściwie to nawet się nie zaczęła. Jednak dzień staje się coraz dłużysz, przyroda budzi się do życia. Warto dopasować swoją dietę do zmieniającej się aury. Od czego zacząć? 

Powolne wybudzanie z zimowego snu

Kiedy za oknem ciemno i zimno, wielu z nas ma ochotę na cięższe i cieplejsze posiłki. Gdy brak nam słońca, rozgrzewamy się po prostu od środka. Nadejście wiosny zwiastuje czas odnowy, odrodzenia. Po zimowej hibernacji natura rodzi się do życia. Dla wielu osób to czas zmian, również zmiany diety. Wraz z coraz dłuższym dniem nasz organizm ma też więcej energii, chęci do życia i działania. Zawartość naszego talerza też powoli powinna ulec zmianie. Rezygnacja z rozgrzewających, często cięższych potraw na rzecz lżejszych, warzywnych dań doda nam lekkości i sił witalnych. 

Małe zielone kiełki

W czasach gdy nie było zamrażalników i ciężko było o gotowy bukiet warzyw  na patelnię czy woka,  a roślinną bazą diety zimą czy na przedwiośniu, były warzywa korzeniowe i strączkowe. Nadają się one do stosunkowo długiego przechowywania w warunkach zimowych (w piwnicy czy ziemiance). Gdy nadchodzi przednówek zapasy mają się ku końcowi, a codzienny jadłospis warto powiększyć o fantastyczną bombę składników odżywczych: kiełki. Te malutkie, łatwe do pozyskania we własnym domu smakołyki, to esencja energii i żywotności. Podczas kiełkowania ilość witamin i enzymów gwałtownie wzrasta, a dodatkowo dochodzi też do wstępnego strawienia zawartych w ziarnie składników odżywczych (cukry rozkładane są do cukrów prostszych, białko przetwarzane jest do aminokwasów, a tłuszcze przekształcają się do wolnych kwasów tłuszczowych).

Jak samodzielnie przygotować kiełki? Można skorzystać z urządzenia zwanego kiełkownicą lub mieszankę ziaren dedykowanych do kiełkowania przygotować w zwykłym słoiku. Wystarczy namoczyć nasiona przez kilka godzin (czas zależy od wielkości nasion, najczęściej podany jest na opakowaniu), a następnie należy odlać nadmiar wody i przepłukiwać nasiona świeżą wodą 2-3 razy dziennie. Po 4 – 7 dnia kiełki są gotowe do spożycia, jeśli przygotujesz większą ilość, możesz po przepłukaniu przechowywać je przez kilka dni w lodówce.

Parapetowy ogródek

Kiedy dzień staje się dłuższy, na naszym kuchennym parapecie możemy stworzyć mały ogródek, to naprawdę proste. Wystarczy do doniczki z ziemią włożyć puszczający pędy korzeń pietruszki albo cebulę. Ustawiamy doniczkę w słonecznym miejscu, podlewamy codziennie i już po kilku dniach możemy zbierać pierwsze plony. Taka zielenina dodana do potraw do źródło witaminy C, folianów, betakarotenów, potasu i żelaza. Świeży szczypiorek pobudza apetyt i jest lekkostrawny. Zielona pietruszka pomaga uzupełnić niedobory witaminy C, która wspiera odporność i pomaga nam walczyć z infekcjami, tak częstymi w sezonie wczesnowiosennym. 

Nowalijki tak czy nie?

Kiedy na straganach pojawiają się pierwsze świeże warzywa od razu czuć wiosnę! Jednak z nowalijkami warto uważać. Dobrym zwyczajem jest zaczynanie od warzyw liściastych typu sałaty, szczypiorek, koperek, a młode warzywa korzeniowe zostawić sobie na później. Dlaczego? Środki ochrony roślin oraz sztuczne nawozy przyspieszające wzrost roślin, kumulują się pod skórką warzyw korzeniowych, stąd jeśli chcemy z nich korzystać lepiej je obierać.

Detoks

Gdy pojawia się więcej słońca rośnie w nas chęć do działania, pojawia się większa energia. Taki moment sprzyja decyzjom o zmianie stylu życia i żywienia. Wiele osób rozpoczyna diety, szuka sposobów na pozbycie się toksyn i oczyszczenie organizmu. Co raz dłuższy dzień zachęca do aktywności na świeżym powietrzu, a wizja kolejnego sezonu letniego motywuje do dbania o formę i sylwetkę. Świeże warzywa, zielone koktajle, odpowiednia ilość dobrej jakości wody, zbilansowana dieta i codzienna porcja ruchu – to najlepszy sposób na zadbanie o swoje ciało i dobrostan. Nie warto uciekać się do modnych diet eliminacyjnych czy długotrwałych głodówek, a w przypadku jakichkolwiek dysfunkcji czy chorób lepiej skonsultować się ze specjalistą niż próbować detoksów na własną rękę.

Każda wiosna jest jak nowe rozdanie, nowa szansa na rozwój, zmianę, lepszą wersję samego siebie. Przyroda budzi się do życia, rozkwita, pełna energii i sił witalnych, zaczyna się nowy cykl. Zmieniając zimową garderobę na lżejszą, nie zapomnijmy też zmienić zawartości swojego talerza. Nasze ciało na pewno nam za to podziękuję.